Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Boski Alvaro

Czy Alvaro Soler to tylko kolejna sezonowa gwiazdka latynoskiego popu, który w kraju nad Wisłą właśnie przeżywa renesans? To utalentowany artysta czy może wylansowane bożyszcze nastolatek? Kataloński piosenkarz już za kilka dni zaśpiewa na poznańskich Targach. Na jego koncert czekało zbyt wielu fanów, by jego twórczość można było skwitować tylko lekceważącym wzruszeniem ramion...

.
fot. materiały prasowe

"Najgorsza rzecz, jaka mogła wydarzyć się muzyce" - to jeden z pierwszych tagów na profilu Alvaro Solera na popularnym systemie muzycznych rekomendacji Last.fm. Czy w tym internetowym żarcie jest trochę prawdy? Cóż, właściwa ocena muzyki hiszpańskiego wokalisty może przysparzać trudności. Bo jak trudno mieć wątpliwości, że mamy do czynienia z produktem, to jednak z rodzaju tych, które da się lubić. 25-latek nie ma nic z irytującego Enrique Iglesiasa, przebojowy pop łącząc z wielkomiejską muzyką indie.

Dzieciństwo spędził w Barcelonie, ale w wieku dziesięciu lat przeprowadził się do Tokio. To właśnie w Japonii rozpoczął przygodę z muzyką, jako nastolatek pobierając pierwsze lekcje gry na fortepianie. Po powrocie do rodzimej Hiszpanii zadebiutował w ramach zespołu założonego z braćmi Gregorym i Ramonem. Jako trio Escapist zadebiutowali w 2010 roku, proponując energetyczną mieszankę indie popu i tanecznej muzyki elektronicznej.

Kariera braci nabierała coraz większego rozpędu, zwłaszcza kiedy zdecydowali się na działalność pod nową nazwą. Już jako Urban Lights zakwalifikowali się do ścisłego finału talent show "Tú Sí Que Vales", co umożliwiło im koncertowanie w całym kraju. Po czterech latach wspólnego muzykowania Alvaro Soler, wówczas pracujący jeszcze jako model, zdecydował się rozpocząć karierę solową. Wiosną 2015 roku ukazał się jego debiutancki singiel, którego odbiór tylko umocnił go w przekonaniu, że była to trafna decyzja.

Co ciekawe, piosenka "El mismo sol" lotem błyskawicy przedarła się na pierwsze miejsca przede wszystkim list przebojów we Włoszech, gdzie do dziś Soler cieszy się największą popularnością. To był jednak dopiero początek - niedługo później nowa wersja singla z gościnnym udziałem Jennifer Lopez spodobał się również w Szwajcarii, Austrii, Belgii i Polsce, gdzie przez dłuższy czas był najczęściej granym utworem w krajowych stacjach radiowych.

Prawdziwy przełom w karierze Hiszpana nastąpił w chwili premiery jego debiutanckiego albumu "Eterno agosto". W 2016 roku płyta ukazała się w specjalnej reedycji z utworami, dzięki którym Alvaro Soler jest obecnie jedną z największych gwiazd europejskiego popu. Mowa tu zwłaszcza o piosence "Sofia", do której teledysk w zaledwie dziewięć miesięcy został odtworzony prawie trzysta milionów razy na You tube!

"Sofię", tak jak i niemniej przebojowe "Animal" i "Libre" artysta skomponował w Berlinie, w którym od niedawna mieszka, a który jak sam podkreśla jest dla niego wyjątkowo inspirującym miejscem. I choć wzorem reszty utworów, jego romantyczny song o uczuciu do pięknej Sofii to muzyka łatwa, prosta i przyjemna, to jednak trudno powiedzieć, by nie spełniała swojej roli. "Moja piosenki mają sprawiać radość" - mówi wprost Soler, który koncert w Poznaniu zagra już w najbliższy piątek.

Sebastian Gabryel

  • Alvaro Soler
  • hala nr 2 MTP (ul. Głogowska 14)
  • 17.02, g. 19
  • bilety: od 105 do 120 zł
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.