Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

Miłość w dźwiękach zapisana

"Sztuka kochania" zyskała w Polsce drugie życie. Jednak to nie książka Michaliny Wisłockiej zainspirowała Orkiestrę Kameralną Polskiego Radia Amadeus do zatytułowania tak swojego koncertu. To rady Owidiusza spisane w "Ars amandi" obok muzyki miały stworzyć walentynkowy klimat wieczoru.

.
fot. Wojciech Kabata

Na szczęście jednak muzyka broni się sama, ponieważ książka Owidiusza, podobnie jak dzieło Wisłockiej, powinno przejść już dawno do lamusa. Niemniej wyrazy uznania należą się Michałowi Kocurkowi, którego talenty recytatorskie zdecydowanie uprzyjemniły wieczór. Koncert podzielony był na dwie części. Pierwsza, jeśli porównać ją do miłości, była bardziej dojrzała i pewna. Druga przypominała stan zakochania - pełen gwałtownych emocji, romantyzmu, lęków i nadziei.

Sztuką jest też miłowanie*

Wieczór rozpoczął utwór poznańskiego kompozytora Jerzego Zieleniaka "Zakrętaniec". Przyznam, że kompozycja ta nie zrobiła na mnie wrażenia. Prosta, klarowna forma dzieła i "zakręcona" linia melodyczna były trochę zbyt oczywiste, jednak muzycy Amadeusa ciekawie poprowadzili dynamikę, szczególnie we fragmentach piano charakteryzujących się wysokim rejestrem. Dwa kolejne utwory wprowadziły mnie w zupełnie inny świat brzmieniowy - świat tak idealny, że trudno było się z nim pożegnać. Meccore String Quartett wraz z Amadeusem stworzyli na scenie piękną, szlachetną i szczerą muzykę. W utworze "Introdukcja i Allegro" Elgara trzymając w ryzach złożoną, polifoniczną formę snuli arcyciekawe tematy, raz to grając z rozmachem, pełnym, mocnym dźwiękiem, by później na krótką chwilę ukoić publiczność dźwiękiem delikatnym, jakby przytłumionym. Utwór ten stanowi duże wyzwanie zarówno dla orkiestry, jak i solistów. Opanowanie trudności technicznych wymagających nie lada wirtuozerii oraz logiczne ukazanie tak gęstej, nawiązującej do muzyki baroku faktury dzieła zasługuje na najwyższe uznanie. Kolejny utwór, "Fantasia on a Theme by Thomas Tallis", wprowadził mnie w cudownie senny letarg. Oby jak najwięcej takich ukojeń, tak doskonale spójnych wykonań. Niesamowite jak muzycy Amadeusa oraz kwartetu Meccore potrafią słuchać się wzajemnie, reagować na każdy najmniejszy niuans barwy, delikatną zmianę nastroju. Frazy muzyczne prawie się nie urywały, snuły się spokojnie, kierując uwagę słuchaczy na doskonałą harmonię utworu.

Następnie - zdobądź jej miłość*

Podczas drugiej części koncertu królował Astor Pizzaolla oraz grający na bandoneonie Wiesław Prządka. Było namiętnie, gwałtownie i melancholijnie. Utwory króla tanga Prządka gra tak naturalnie, z taką swobodą i pewnością, jakby urodził się w samej Argentynie. Najbardziej w pamięci zostały mi dwie kompozycje: "Suita Troileana" oraz "Milonga del Angel". Pierwsza zachwyciła mnie kontrastującymi nastrojami i dowcipnością. Prządka jest urodzonym melodystą, potrafi oczarować frazą, budować napięcie, by chwilę później zakończyć myśl muzyczną w zupełnie nieoczekiwany sposób. "Milonga del Angel" poruszył mnie nostalgicznym, tęsknym nastrojem. Na tle delikatnych smyczków snuła się rzewna melodia bandoneonu...

"Sztuka kochania" jednym kojarzy się z gwałtownością i namiętnością, innym zaś z uczuciem stabilności i pewności. Kompozytorzy odczuwają widać podobnie, a ich muzyka, tak różnorodna, oferuje wiele odcieni uczucia, na które znamy tylko jedno słowo. Dobrze, że zamiast słów wystarczy czasem muzyka.

Aleksandra Bliźniuk

*śródtytuły pochodzą ze "Sztuki kochania" Owidiusza

  • "Sztuka kochania" - koncert walentynkowy: Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus, Anna Duczmal-Mróz - dyrygent, Meccore String Quartett, Wiesław Prządka - bandoneon
  • Aula UAM
  • 12.02
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.